ANIMUJ.PL

animuj.pl - pierwszy polski portal poświęcony animacji 2D
Teraz jest Wt lis 21, 2017 12:57

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 17, 2010 22:55 
Offline
art director
art director

Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 03:03
Posty: 323
Lokalizacja: Warszawa
Plastik z skrobi chyba potwornie się wywija- Z resztą- chyba cokolwiek się z niej robi. Ostatnio chciałem zrobić sobie naleśniki do krokietów ze szpinakiem, a ponieważ idę w kierunku weganizmu zamiast jajka używam ziemniaczanej. Sypnął mi się kawał wora, a ponieważ było mi go żal potraktowałem to jeszcze szpinakiem i po zagotowaniu i wrzuceniu na patelnię (+ Konska dawka soli dla konserwacji) otrzymałem masę plastyczną, którą dowolnie mogłem kształtować i kleić w "fantazyjną pleśń" co niezwłocznie wykorzystałem. Jak położyłem na parapecie by sprawdzić czy speleśieje, to puki co okryło się białą skórką (pewnie od soli) i powywijało jak najgorsza poliestrówka. Poza tym taki plastik jest mętny. Co do lodu można go także uzyskać, tak samo jak taflę wody- uniwersalnym klejem polimerowym (jak połysk to jeszcze przelecieć lakierem). Co do lodu w Gnijącej toś mnie zaciekawił... Pianka? Na pewno? Silikonem myślę nie było by problemu- Transparentny zabarwiony (dla lepszej plastyki światła) + zimne światło (może ledówki lub przez filtr ochładzający 80) + filtr zmiękczający na obiektyw jak do usuwania mankamentów twarzy dla rozproszenia światła. Albo ja nie wiem... rozwodniony lakier fluorescencyjny? Oczywiście mogło być też komputerowo... Co do silikonowego lodowiska z piotrusia- pomyśl, że gdyby odbijało się lepiej musieli by dorobić cały dach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 18, 2010 06:34 
Offline
moderator
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 06, 2009 20:24
Posty: 504
Lokalizacja: Toruń
Ajajaj, no właśnie w Piotrusiu użyli prawdziwej wody, a nie silikonu. Przynajmniej tak wygląda.

Sam mi dawałeś przepis na bioplastik, do takiej zawiesiny ze skrobią daje się jeszcze gliceryny i octu, gotuje i wylewa na formę.

Ale tu już jak byk jest prze ze mnie napisane:
Cytuj:
W "Gnijącej Pannie Młodej" jako śnieg użyli jakiejś pianki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 19, 2010 12:55 
Offline
art director
art director

Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 03:03
Posty: 323
Lokalizacja: Warszawa
Swego czasu było to chyba moją największą głupotą, że brałem za pewniak to czego się od ludzi (nawet starych wyjadaczy z wytwórni) dowiadywałem... teraz nie chciał bym przyczynić się do twojego błędu, więc patrz na to co piszę poprostu z przymrużeniem oka. Sam teraz patrząc by ponownie przenotować notatki i projekty to "łapię się za głowę" ile w tym byków. W piotrusiu lód to silikon. Oglądałem "make of" z oryginalnej płyty. Jak w Gnijącej to pianka to napisz skąd się tego dowiedziałeś- prościej będzie szukać.
Co do poprzedniej wypowiedzi. Pytając się Pani z sklepu samochodowego, stwierdziła, że taki "niebieski śnieg" da się być może uzyskać mieszając zwykły biały lakier, z lakierem perłowym z niebieskawym odcieniem- taki tam "kameleon". Poza tym przypomniało mi się, że jako wodę pod stateczki montowane w butelce, używa się przezroczystego kitu szklarskiego. Jak lód to raczej nie odbija. Musiał bym się przyjrzeć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 19, 2010 13:06 
Offline
art director
art director

Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 03:03
Posty: 323
Lokalizacja: Warszawa
PS. Nie chcę by ta rozmowa przybrała nie daj formę "wojny na informację". Nie jestem żadnym autorytetem! Autorytetem dla mnie jest ktoś kto mówi to co doświadczalnie sprawdził i wydaje mi się że do takich ludzi zaliczasz się właśnie Ty, puki nie opierasz się na tym co mówię. Chciałbym by chociaż połowa z tego co mówię okazała się dobra, a puki co osiągam poziom chyba tak 80% fiasku i ogarnia mnie strach gdy widzę, że ktoś -pod moją protekcją?- niedługo "zatnie" się tym co ja i zrazi się do mnie kolejna osoba.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lis 05, 2010 16:58 
Offline
moderator
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 06, 2009 20:24
Posty: 504
Lokalizacja: Toruń
Coś Ty, ja w życiu zrobiłem tylko kilka lalek i mam na koncie kilkadziesiąt doświadczeń, a resztę takiej wiedzy podpieram na relacjach z innych eksperymentów i wiedzy innych ludzi, która de facto staje się moją wiedzą... Tak też jest w Twoim przypadku - Masz ode mnie autentyk, tak więc to jest tak, jakbyś sam tego spróbował. Nieco inna sprawa z obalaniem mitów, tutaj trzeba się nieźle przyłożyć :P

Ludzie z branży czasami sceptycznie podchodzą do amatorskich rozwiązań. Kto by pomyślał na poważnie o odlewaniu lalek z gęstego silikonu budowlanego? Problem w tym, że dobra jakość w niektórych przypadkach dużo kosztuje, a tanie zamienniki dają gorszy efekt. To, co kiedyś Divagor wspominał - Tam liczy się czas, jak w formule jeden, warto wydać kupę forsy na materiały, niż trzymać niezadowolonych pracowników po godzinach.

U nas może ten czas aż tak bardzo się nie liczy, większym nakładem pracy można ulepszyć jakość... I pobawić się nieco domowymi sposobami.

Do czego wracam - Mogę Wam powiedzieć, że jeżeli chcecie odlać coś ze szkła, to może udać się ze zwykłym szkłem jak od żarówek. Problem w tym, że podgrzać można tylko raz i nie wiadomo, czy szkło takie nie pęknie. Jest niesamowicie kruche. Jeżeli wrzucimy pod formę wyciskową, to można by wykonać talerze. Jednak można pożegnać się ze szlifowaniem po przetopieniu. Kruszy się przy mocniejszym ściśnięciu. Mimo tego udało mi się "odlać" w taki sposób szklany pierścień, jak i różne zawijasy.

Talerze metalowe i kubki można wybić z aluminium. Jeżeli chcecie pozyskać dużo tegoż materiału, polecam poszukać aluminiowych kijów do szczotek z Tesco (Twarde jak wspomniane stare sztućce), żaluzji okiennych (ja mam takich około 1 kg), ewentualnie przejść się po złomowisku ;) Puszka po coca-coli również spokojnie da radę, natomiast trzeba ją jakoś odbarwić.

Próbowałem odlać metalowe elementy z cyny. Dwie bardzo ważne rzeczy:
-Gips budowlany nadaje się jako forma negatywowa, ale musi być już suchy, by po podgrzaniu nie pękł;
-Cyna z kalafonią NIE nadaje się do odlewania. (Czyli ta do lutowania, jeśli ma w sobie kalafonię, nie spełni swojego zadania) Kalafonia od razu zalepia nam szczegóły w formie.

Cyna musi być czysta. Oczyścić można ją kalafonią, ale później trzeba znaleźć sposób na odseparowanie jej (Hint: Lepi się do papieru i chłonnych powierzchni)

W formie trzeba umieścić kanaliki odprowadzające powietrze. Mogą być bardzo małe.
Najłatwiej jest zrobić dwie połówki, niż męczyć się z jednolitą formą. Nadmiar łatwo jest zeszlifować.

Przyda się dobry palnik, nad kuchnią tego nie zrobicie :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lis 06, 2010 02:51 
Offline
art director
art director

Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 03:03
Posty: 323
Lokalizacja: Warszawa
A nad kuchenką ponoć się da- Trzeba tylko mieć odpowiedni garnczek: aluminiowy (wycofane z produkcji za szkodliwość, ale znajdą się może jeszcze na bazarach lub jako harcerskie menażki) lub jubilerski (bodajże wyłożony grafitem). Cyna nie lepi się do aluminium i swobodnie można sobie w nim ją topić. Że gips nie pękł to się dziwię.

PS. Ja mam jedną lalkę : )... i może paręnaście razy więcej doświadczeń które nadawały się jedynie do mycia kuchni. Spójrz - Jestem starszy i rzekomo w tym siedzę!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lis 06, 2010 14:39 
Offline
moderator
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 06, 2009 20:24
Posty: 504
Lokalizacja: Toruń
Nawet jeśli się da, to możemy zostawić sobie pamiątkę na metalowej kuchni. Cynowe gluty powinny ładnie się trzymać metalowych kuchenek ;)

Skoro nie trzyma się aluminium, to spróbuję wybić naczynko z kwaśnej blachy.
PS Kiedyś gdzieś był wspomniany hint, aby formę gipsową kłaść na piasku.
Może uprzednie jej podgrzanie zapobiegłoby pękaniu? Nie miałem z tym problemu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lis 06, 2010 23:06 
Offline
art director
art director

Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 03:03
Posty: 323
Lokalizacja: Warszawa
By gips stał się ognioodporny dodaje się do niego bodajże krzemionki- na "prymitywną chemiczną logikę" szkło wodne (pomijając bomblowanie) powinno być ok, ale skoro zwykły gips wystarcza to po co ja to plotę : )? Negatyw wkłada się do piasku gdy jest on wykonany z silikonu ognioodpornego. Piasek jest po prostu izolatorem cieplnym.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 08, 2010 16:53 
Offline
moderator
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 06, 2009 20:24
Posty: 504
Lokalizacja: Toruń
Nawet gdyby potwornie bąblował, to można go użyć jako "formę wstępną", aby tam dolać jeszcze właściwy fragment z normalnego gipsu. Swoją drogą wykorzystać silikon byłoby łatwiej. Nie powiem, zwykły silikon wytrzymał nagrzanie lutownicy (kontakt z grotem przez jakieś 8 sekund), więc chyba wytrzyma te 500 stopni Celsjusza. Dzisiaj wracam do domu, będę mógł się wypowiedzieć 8)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL